Łąki kwietne zamiast trawnika

Łąki kwietne zamiast trawnika

Sianie łąk kwietnych to najnowszy trend ekologiczny w dużych miastach, który zyskuje coraz więcej zwolenników. Kolorowe i niemal dziko rosnące łąki dłużej zatrzymują wilgoć i dają miejsce owadom zapylającym (m.in. zagrożonym dziś pszczołom).

Po co tak naprawdę miastom łąki kwietne?
Łąki kwietne to samo dobro. Są o wiele bardziej różnorodnym biologicznie środowiskiem niż trawniki. Występuje tam o wiele więcej gatunków roślin. Trawnik niskokoszony to jest taki teren, gdzie oprócz traw, tak naprawdę nic więcej nie występuje, a łąki są rezerwuarem różnorodności biologicznej, gdzie gatunki owadów zapylających mogą znaleźć sobie miejsce do życia. Dzięki swojej rozbudowanej strukturze lepiej zacieniają powierzchnię gruntu, dzięki czemu jest niższe parowanie. Rozbudowany system korzeniowy tych roślin wieloletnich, kwitnących o wiele głębiej penetruje glebę niż trawa, więc pozwala wodzie opadowej lepiej się wchłonąć. To ma znaczenie przy tych wszystkich zmianach klimatycznych, gdzie jest albo bardzo sucho, albo przychodzą deszcze i trawnik nie jest w stanie odebrać takiej ilości wody. Łąka kwietna jest w stanie wchłonąć jej 2,5 raza więcej niż trawnik. A w związku z tym, że łąki kwietne są wyższe, są też swoistym filtrem powietrza, dla wszystkich zanieczyszczeń związanych z komunikacją miejską.

Czytaj całość

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *